Zarządzanie finansami w firmie transportowej potrafi przypominać nie lada żonglerkę: zanim ciężarówka w ogóle wyruszy w trasę, firma musi zapłacić za olej napędowy, wynagrodzenie kierowcy, pokryć koszty rat leasingowych, myta czy ewentualnego serwisu. Towar trafia do celu, wystawiasz fakturę i… czekasz. Czasem 60, a niekiedy nawet 90 dni na przelew od klienta. W momencie, gdy utrzymanie płynności finansowej staje się coraz większym wyzwaniem, warto rozważyć faktoring dla firm transportowych i logistycznych. Jak to narzędzie wygląda w praktyce? Sprawdźmy!
Kluczowe wnioski:
Jak dobitnie pokazują rynkowe analizy, sektor TSL od lat plasuje się w czołówce branż najbardziej dotkniętych zatorami płatniczymi, a łączne zadłużenie firm w rejestrze BIG InfoMonitor i bazie BIK na koniec grudnia 2025 r wyniosło już blisko 3,3 mld zł.
Przedsiębiorcy przewozowi padają ofiarą rynkowego standardu: więksi gracze, sieci handlowe i potężne zakłady produkcyjne narzucają odgórnie bardzo długie terminy zapłaty, często wynoszące 60 lub 90 dni. Dla właściciela małej lub średniej firmy przewozowej oznacza to niemały stres i konieczność ciągłego kredytowania swoich klientów z własnej kieszeni, podczas gdy bieżące zobowiązania (paliwo, podatki, ZUS) są egzekwowane w trybie natychmiastowym.
W idealnym świecie księgowości, wystawiona faktura oznacza przychód, z którego można pokryć koszty i wygenerować zysk. W brutalnej rzeczywistości szos i magazynów, zapis księgowy nie zatankuje ciężarówki. W efekcie bywa tak, że choć flota realizuje kolejne zlecenia, na rachunku bieżącym może brakować środków na codzienne operacje, bo kapitał obrotowy utknął w łańcuchu dostaw.
– Presja, z jaką mierzą się dziś polscy przewoźnicy, jest bezprecedensowa. Z jednej strony rosnące koszty pracy, drogowe opłaty i dyktat cen paliw, z drugiej – klienci żądający transportu na wczoraj, a płatności na za kwartał. Zator nie musi być wynikiem złych intencji kontrahenta. Wystarczy jeden przestój w rozliczeniach na szczycie łańcucha dostaw, by efekt domina uderzył w przewoźnika – wyjaśnia Leopold Kasjaniuk, General Manager w Ifis Finance. – Dlatego coraz więcej naszych klientów przestaje traktować faktoring w transporcie jako opcję ratunkową, a raczej naturalne narzędzie zarządzania cash flow – dodaje.
Rozwiązaniem powyższego pata nie musi być wcale kolejny, obciążający bilans kredyt obrotowy. Zanim udamy się do banku położyć na szali majątek przedsiębiorstwa, warto rozważyć znacznie bardziej elastyczną i przystępną alternatywę – faktoring dla firm transportowych.
Oto, jak wygląda zasada działania tego narzędzia w praktyce:
W biznesie transportowym, pełnym niespodziewanych zakrętów, takie sytuacje oczywiście też się zdarzają. Kto ponosi ryzyko? Wszystko zależy od tego, na jaki wariant współpracy z faktorem się zdecydujesz:
Odblokowanie wpływów pieniężnych to dopiero początek. Faktoring dla firm logistycznych i przewozowych działa trochę jak turbodoładowanie dla firmowych finansów. Mając szybki dostęp do wynagrodzenia za wykonane usługi, zyskujesz realną kartę przetargową w rozmowach z dostawcami. Płacąc z góry za serwis pojazdów czy nowe ubezpieczenia floty, możesz wynegocjować rabaty, które realnie obniżą Twoje koszty operacyjne, a nierzadko nawet w całości pokryją koszt samej usługi faktoringowej.
Co więcej, jako przewoźnik stajesz się znacznie atrakcyjniejszym partnerem dla dużych graczy na rynku. Możesz swobodnie godzić się na 60-dniowe terminy płatności narzucane przez gigantów produkcyjnych, wiedząc, że środki od faktora i tak otrzymasz następnego dnia. Zabezpiecz płynność swojej floty i wrzuć wyższy bieg. Skup się na zdobywaniu nowych zleceń, a finansowanie faktur zostaw ekspertom!
Nie. Podstawowym i głównym zabezpieczeniem transakcji faktoringowej w Ifis Finance jest sama bezsporna wierzytelność udokumentowana na fakturze (cesja wierzytelności) oraz weksel in blanco. Nie wymagamy wpisywania się w dowody rejestracyjne ciężarówek ani ustanawiania hipoteki na Twoich nieruchomościach.
Wszystko zależy od wybranego wariantu usługi. W faktoringu niepełnym (z regresem) ryzyko niewypłacalności Twojego klienta pozostaje po Twojej stronie – jeśli kontrahent nie ureguluje należności, jesteś zobowiązany do zwrotu wypłaconej zaliczki. Jeśli jednak wybierzesz faktoring pełny (bez regresu), ryzyko braku zapłaty w całości przejmuje na siebie Ifis Finance. Warto wyraźnie zaznaczyć, że to przejęcie odpowiedzialności dotyczy dwóch sytuacji:
Należy jedynie pamiętać, że warunkiem działania tej tarczy ochronnej jest bezsporność faktury – ubezpieczenie nie zadziała, jeśli brak płatności wynika z bezpośredniego sporu handlowego (np. zarzutu o uszkodzenie towaru w transporcie). Jeśli jednak fracht został wykonany bez zarzutu, a dłużnik traci płynność, otrzymana przez Ciebie gotówka jest całkowicie bezpieczna.
Zdecydowanie tak. Faktoring eksportowy to doskonałe rozwiązanie ułatwiające współpracę w ruchu międzynarodowym. Jako faktor należący do włoskiej grupy bankowej, posiadamy możliwość błyskawicznej weryfikacji dłużników z rynków zagranicznych (szczególnie z Europy Południowej i Włoch), wspierając polskie firmy w bezpiecznej ekspansji i przejmowaniu ryzyka finansowego zagranicznych odbiorców.